Odwiedzam szkoły, które mnie zapraszają po to, abym czytał, rozmawiał z dziećmi na temat książek czy różne inne. Jestem łowcą pasji, twórcą zainteresowań i najbardziej obiecującym piłkarzem w kraju. Mówię po islandzku, angielsku, szwedzku i serbsko-chorwacku, ale radzę sobie też w języku duńskim, niemieckim, francuskim i hiszpańskim. Kiedyś byłem naprawdę świetnym narciarzem (zdobyłem dużo medali i jeden puchar) i zwykle cieszę się życiem. :)
Jestem żonaty z aktorką, scenarzystką i reżyserką Björk Jakobsdóttir i mamy dwóch synów: Ásgrímura (´93) i Óli Gunnara (´99) i najprawdopodobniej obaj również zostaną aktorami.
W naszej rodzinie jest też pies Esja, szczeniak Grímur, mamy także siedem koni!

 Czasami pada pytanie – dlaczego piszę właśnie książki dla dzieci?

 

Wychowałem się w bardzo wesołej rodzinie. Moja mama była najzabawniejszą mamą w budynku (Háaleitisbraut 18 – scena wGrzesio i Czesio), a może nawet na całym świecie.  Zawsze nam, dzieciom, pozwalała robić fajne rzeczy. Zbierała wszystkich razem, aby grać w gry lub śpiewać piosenki. Grała na gitarze lub pianinie, chociaż twierdziła, że nie umie grać na żadnym instrumencie. Moja mama była trochę szalona!

 

Mam brata bliźniaka, Ásmundura (Ási) i dwoje starszego rodzeństwa, Ninę i Hallgrímura. Kiedyś dzieliłem sypialnię z Niną (Ási był w pokoju z Hallgrimurem), dopóki hormony nie zaczęły jej tak buzować, że ​​mama z tatą zadecydowali, że ona (i Hallgrimur) muszą mieć własne sypialnie. W rzeczywistości to babcia Malla spała w moim pokoju w łóżku Niny, kiedy jeszcze mieszkała z nami. Nie mam pojęcia, gdzie Nina spała w tym czasie.

 

Mój tata pracował w administracji dróg, projektując mosty, a później jako kierownik w Zarządzie Dróg. Oznaczało to dużo podróżowania latem i zatrzymywanie się przy każdym moście, aby mój tata mógł zajrzeć pod niego i sprawdzić stan, w jakim się znajdował.  Dlatego mieliśmy wystarczająco dużo czasu, aby z Ásim rozwinąć żywe zainteresowanie wrzucaniem rzeczy do rzek. Wtedy były to kamienie, które przerodziły się później w przynęty na ryby. Jestem zapalonym wędkarzem i zrobiłem dwa filmy o wędkowaniu i dwie serie programów telewizyjnych z moim bratem Ásim. Trzecia seria została wyemitowana wiosną 2017 roku na kanale RÚV.

 

 Powód, dla którego piszę książki, jest bardzo prosty. W wieku ośmiu lat przeczytałem wspaniałą książkę: Jón Oddur og Jón Bjarniautorstwa Guðrún Helgadóttir. Wtedy mój świat się zmienił. To była książka o mnie i moim bracie Ási. Chciałem napisać taką książkę!

 

Powód, dla którego piszę, jest jednak również skomplikowany. Dorastałem, myśląc, że ostatecznym celem, szczytem, najfajniejszą rzeczą w życiu jest zostać artystą. A zwłaszcza malarzem albo pisarzem. Nigdy jednak nie było to moim zamiarem, ponieważ artyści są jak czarodzieje i mało prawdopodobne było, że mógłbym się stać takim Harrym Potterem. Teraz jestem dorosły i czuję, że jestem w tym dobry, a każdy powinien robić to, w czym jest dobry.  Więc może w końcu i ja zostałem czarodziejem!?

 

 Z drugiej jednak strony swoją pierwszą książkę napisałem, będąc w ósmej klasie. Musiałem napisać esej lub opowiadanie, ale ostatecznie zapisałem cały zeszyt opowieściami o emigrantach w Ameryce i Indianach oraz złych draniach i wszystkim, co się z tym wiąże. Mój islandzki nauczyciel Guðni był bardzo zadowolony i zaczął czytać moją książkę przed całą klasą. Zajęło to cały tydzień. Był to bardzo trudny tydzień dla mnie. Kiedy Guðni skończył czytać, powiedział, że powinienem pisać więcej. Wtedy tego nie zrobiłem. Dopiero w szkole średniej zacząłem znów pisać. Tam spotkałem innego nauczyciela, który zdecydowanie mnie zachęcił. To był Brynjúlfur. W rzeczywistości wystawił mi tylko 6,0 za krótkie opowiadanie, które było częścią  zaliczenia końcowego. Było zupełnie do niczego, ponieważ pisałem opowiadania dla dwóch moich przyjaciół, którzy dostali 8,5 i 9,0 za „swoje” teksty. Dostałem więc kolejną szansę, napisałem inne opowiadanie i dostałem za nie 8,5.  Chciałem być tak uduchowiony i inteligentny w tym moim pierwszym opowiadaniu, że nikt go nie zrozumiał, „pomimo tego, że styl pisania był całkiem dobry”, jak to ujął Brynjúlfur.

 

 Po tym doświadczeniu prawie się załamałem (prawie), ale miesiąc później rozwinąłem skrzydła; na maturze otrzymaliśmy kilka tematów do napisania krótkiego opowiadania. Wybrałem „Zbrodnię i karę” i na jej podstawie napisałem bajkę dla dzieci. Egzaminator ocenił ją na 9,5 z dopiskiem, że powinno być jasne, iż ocenia tekst na 10, ale po prostu nie wystawiają takiej oceny za bajki.

Krok za krokiem zyskiwałem więc potwierdzenie, że umiem pisać.  

Natychmiast po ukończeniu szkoły teatralnej, napisałem Gogga i Grjóna (Grzesio i Czesio).  Tego lata pracowałem jako stróż nocny w domu starców – gdzie mieszkała moja babcia. Po przejściu z kawą do moich starszych przyjaciół i po otrzymaniu naleśników od babci usiadłem i odręcznie napisałem pierwszą książkę. W tym samym czasie napisałem i prowadziłem program telewizyjny dla dzieci, więc wyglądało na to, że znalazłem swoje miejsce w życiu. Potem jednak założyłem teatr i to tym się zająłem. W 1995 roku napisałem kontynuację do Gogga i Grjóna (Grzesio i Czesio), ale potem byłem bardzo zajęty aktorstwem. W międzyczasie pisałem o trolicy Grýlli, ale poza tym przede wszystkim grałem i reżyserowałem. Dopiero w 2008 roku, kiedy zacząłem pracować w Leniuchowie(zajmowałem się reżyserowaniem programu pokazywanego na całym świecie), znalazłem swoje ulubione zajęcie. To były programy i książki dla dzieci. W 2010 roku odchodząc z Leniuchowa, zdecydowałem, że będę pisał jedną książkę dla dzieci rocznie.

Udało mi się i nadal idzie dobrze.

 

 

Halaldur.png
Léttfeti.png